← Powrót

OJOJOJ W AKCJI ( performance )

wiersz Bubuja Abuja : Witkacy

 

 

Nagroda Niezwykła  + Nagroda Krytyka – przyznana przez Jury XI Ogólnopolskiego Przeglądu Teatrów Niesfornych „Galimatias” – Teresin 2012. Performance był prezentowany na wielu festiwalach w Polsce m.in. w Warszawie ( festiwal poezji ), w Wielopolu Skrzyńskim ( festiwal im. Tadeusza Kantora), w Rybniku ( Festiwal Sztuki Teatralnej), w Głogówku (Jarmark Św. Jerzego), w Jastrzębiu Zdrój (festiwal Zderzenia Działań Wrażliwych) .

 

recenzja:

 

O, kurcze. Nie jest łatwo po dwóch dniach wypełnionych spektaklem wprawić krytyka w osłupienie. Nie myślałam, że moje największe przeżycie estetyczne tego festiwalu będę zawdzięczać ludziom w białych dresach ze sztućcami na czołach. Daję Wam moją prywatną, przed chwilą ustanowioną, nagrodę krytyka Galimatiasu 2012. I zaraz powiem dlaczego, tylko ochłonę!. Działanie zaprojektowane przez Mariana Bednarka na pograniczu teatru i sztuk wizualnych (performance) ma ewidentnie awangardowe korzenie i nieprzypadkowy jest tu wybór autora tekstu – twórcy Teorii Czystej Formy. Choć tak całkiem czysta, to ta forma tu nie była – niektóre działania pozostawiały w naśladowczej relacji do wypowiadanego tekstu (”gładzi”). Ale już trudno, wybaczam Wam to wspaniałomyślnie. Mnie bawi i cieszy jak dziecko cudownie orzeźwiająca abstrakcja tego spektaklu. I tak trzymać, a nawet bardziej! Podobają mi się także działania na pograniczu teatru, które testują cierpliwość przyzwyczajonego do dramaturgicznych przebiegów widza – mam na myśli czynności (uderzanie głową o ziemię, przybijanie gwoździ, gładzenie brzucha itd.) powtarzane uporczywie i do znudzenia. Tak uporczywie, że widz traci orientację – i albo zaczyna liczyć (myśląc, że może chociaż liczba powtórzeń COŚ ZNACZY), albo porzuca jakiekolwiek oczekiwania, otwiera szeroko oczy i bawi się absurdalnością akcji. Akcji, która donikąd nie zmierza, która zaczyna istnieć sama dla siebie. Także z tych przyzwyczajeń widza kpi Twórca, przybijając gwoździe i mamrocząc: “Teatr!” (w sensie: Teatru Wam się zachciało!), a także: “Koniec z teatrem!”, “Koniec grania!” I tu się kłania Witkacy i jego szalone (i jak się okazuje, do dzisiaj płodne) prowokacje wobec tych, co Teatr podporządkowywali podłym ludzkim potrzebom i “podłemu realizmowi”. Finał spektaklu (”Sprawa jest ciągle otwarta”) zyskuje dodatkowo na znaczeniu w kontekście festiwalowym, bo Teatr Mariana Bednarka ciągle jest “w grze” i należy go brać pod uwagę przy rozdawaniu nagród. Tylko czy awangardzie wypada przyjmować nagrody? Fuuuuj, ojojoj.

Premiera-10.III.2012-RYBNIK-„KULTURALNY CLUB” 5 PREZENTACJA POEZJI WIZUALNEJ.

 

                                                                                                                Zofia Smolarska